puszczy. Zupelnie niezaleznie - zapewniam, od szczekania "Naszego
Dziennika". Calkowicie przypadkowa zbieznosc.
Jednoczesnie piętnuję j.w. bezskutecznie i bez sensu - jakies, genetycznie
juz chyba zapisane u Polakow, tesknoty "patriotyczne", uzewnetrznione
ostatnio w postaci zenujacego spektaklu socjologicznego w Pomrocznej pt.
ekranizacja "Pana Tadeusza"... Dwie przeciwstawne wydawaloby sie rzeczy...
Jakies pogonie chama za wiatrem niosacym czapke z pior i rogiem hukajacym po
lesie... "Wesele" najlepiej chyba obrazuje "polskie zjawisko", o ktorym
mowie... Nie wiemy najwyrazniej, co zrobic z co jakis czas odzyskiwana (na
chwile tylko) wolnoscia... Najlepiej czujemy sie z jakims butem na karku,
czy innym mlotem nad glowa i sierpem na gardle... Polski cham musi
koniecznie miec swojego Wojta, Pana i Plebana... Wtedy polski cham ma
spersonifikowany obiekt do nienawisci i kontestacji wszelkich poczynan tego
obiektu. Po niewczasie. Na nic nauki, choc tyle lasow juz wycieto. Zawsze
znajda sobie jakis nowy, do ktorego uciekaja... Znowu marza sie jakies Unie
Europejskie, choc przeciez AZ W OCZY WALI, co to takiego w rzeczywistosci...
Na dwoch lapkach zebranina owcy u wilka, zeby ten laskawie raczyl ja sobie
zezrec... "Integracja" za wszelka cene, jakies akcesy do NATO, tlumaczone
cienko checia zapewnienia Polsce bezpieczenstwa, jakby juz tyle razy nie
nauczyla nas historia, ze takie rzeczy o kant rozbic... Jakies szczytne idee
"doszlusowania do poziomu", jakby Unia byla Dobrym Wujkiem, ktory cos nam da
za darmo, albo przynajmniej po UCZCIWEJ cenie... ILE BIORA nasi Wladcy na
gorze, zeby ten idiotyzm przeforsowac, nie liczac sie w najmniejszym stopniu
z opinia Narodu - malo tego - wmawiajac skolowanemu "przemianami" i
reformami Spoleczenstwu, ze to jedynie sluszna droga Zbawienia Ojczyzny...
To EUROPA (czytaj - Niemcy) MA INTERES zawlaszczenia nas, jako glupiego
Jasia w celu zrobienia z nas kogos jeszcze gorszego od Hiszpanii. To Unia
powinna blagac nas o laskawa zgode na przylaczenie - czytaj zgode na
udostepnienie naszego potencjalu w celu wyzysku na chwale Czwartej Rzeszy...
Nie musi... MY SAMI podstawiamy KOLEJNY RAZ, tym razem dobrowolnie - kark
pod zalozenie obrozy i zmyczy w zamian za MIRAZ miski kiepskiego zarcia,
ktorego "lepsi" nie chca...Zanizajac cene swojej skory wbrew elementarnym
zasadom kupieckim... Przeciez to sie w pale nie miesci !... Czy NIKT tego,
do cholerki jasnej, nie widzi ?!...
Jak ja moge miec zaufanie do naszych (wiec rowniez i moich) politykow w
Warszawie ?... Na chama robi sie u nas Wielki Swiat. Kolejna Japonie,
ktora - jak zawsze dotad - wyjdzie skosnie. Niby sa jakies osiagniecia -
slepy by zauwazyl. Ale czy NA PEWNO musi to byc okupione sprzedaza nas w
niewole ? Bez jednego wystrzalu tym razem i bez kos na sztorc ? Cyz NA PEWNO
MUSIMY byc zalezni od cen dolara i barylki ropy, oraz popytu na nasze towary
za granica ?... Brzmi to kretynsko, co teraz powiedzialem - pala z podstaw
ekonomii. Ale - jak to mozliwe, zeby NIEMOZLIWE bylo utrzymanie siebie
samych bez przymusu wymiany export-import ? Jasne. Nie mamy pieniedzy. Ani
na inwestycje, ani nawet na zakup energii i surowcow. Ani technologii i
know-how. A CHCE SIE isc z postepem...Trzeba PLACIC za integracje z
ogolnoswiatowym systemem. Ale przeciez... surowce mamy. Paliwa rowniez. Mamy
produkcje rolnicza - wyzywimy sie sami. Mamy dosc ludzi. Mamy mysl
techniczna nie gorsza od tej tak podziwianej - japonskiej i amerykanskiej.
JAK TO MOZLIWE ?.. Moze jednak cos na wzor Fidela na Kubie ? (Tfu ! Tfu !..)
Nowy, wlasny "MUR" ?... Przeciez, do cholery, NIE JESTESMY BIEDNI ! JESTESMY
BOGACI ! CO maja Niemcy lepszego od nas, oprocz skutkow planu Marshalla i
woreczka zlotych, zydowskich zebow u kazdego starego Niemca-kombatanta, z
czego profituja teraz jego synowie i wnuki ? (przepraszam Niemcow - to tylko
takie symboliczne, "obrazowe" podsumowanie). Jak to mozliwe, zeby NIC SIE
NIE OPLACILO ROBIC w tej Pomrocznej ?... Zeby Polak nie mial, z powodu braku
pracy, srodkow na zakup kolorowo (i niepotrzebnie) opakowanego, chemicznego
badziewia z Zachodu, a rodzime rolnictwo i przemysl nie mial szans na
sprzedanie produktow w zamian na Zachod ? Bo tam robia to taniej ? To
dlaczego Zachod wlazi na nasze tereny, zeby produkowac ten w/w chlam nasza
sila robocza, placac nasze (nizsze) podatki ? Dobre wujki ? Daja Polakom
zatrudnienie ?
Czy to KPINY ?... NIKT tego nie widzi, u qrwy pomrocznej ?...
Oczywiscie naciskaja na uzyskanie terenow na wlasnosc, Skarb Panstwa ma
zaledwie wiekszosciowe pakiety akcji. Z biegiem czasu - jak poznalem naszych
politykow - przekreca i to. Dunczycy w odpowiednim momencie powiedzieli
Niemcom "Halt !" i maja teraz "Unie" na bezpieczna, "szkolna" odleglosc...
Juz widze, jak "wysoko szkoleni" menedzerowie na modle hamerykanska poklepia
mnie protekcjonalnie po plecach: - "Idz, chlopczyku kozy pasac..", albo
"Pojdz, ja cie uczyc kaze !..". Ale... Ludzie, zastanowcie sie... CZY NA
PEWNO tylko taka firma sie liczy i ma dobre imie, ktora jedzie wylacznie na
milionowych kredytach i dlugach ? Bo to oznacza jej AKTYWNOSC, operatywnosc,
odwage, przedsiebiorczosc i sile ? Przeciez to doktryna AMERYKANSKA. Nie
NASZA ! A nie mozna tak przypadkiem tym, CO SIE MA ?... I nie siegac na
poczatek za wysoko ?... Przyklad: - nie ma srodkow na naprawe ilus tam
kilometrow jakiejs drogi, bo zgodnie z (amerykanska) ekonomia kosztuje to
tyle i tyle milionow zlotych. Gowno prawda. Kosztuje nie milionow, a TYSIECY
zlotych tak naprawde. Reszte mozna metoda chinska na poczatek. Ludzi jest
dosc, zeby zrobili to samo, co szwedzka firma za pomoca nowoczesnych,
drogich maszyn. Trzeba tylko, zeby uzytkownicy tej drogi i okoliczni
mieszkancy poczuli w tym jakis interes. Poczuli sie WSPOLWLASCICIELAMI tej
drogi. Wtedy wystarczy tylko wydac na zatrudnienie (tez po FAKTYCZNYCH, a
nie wydumanych z amerykanskiech wzorcow, cenach !) POLSKIEJ mysli
technicznej. Niewykonalne ?.. Jasne, ze niewykonalne... Trzeba by kolejny
raz WYWROCIC WSZYSTKO do gory nogami... I znowu odciac sie od europejskiej
sieci energetycznej, wrocic do 20 stopni zasilania i rabunkowego wydobycia
naszego zasiarczonego wegla + zatrucie srodowiska, jeszcze wieksze, niz
kiedykolwiek. Wrocic do wlasnych sledzi, pakowanych w gazete, wlasnego miesa
i nabialu, znowu nie moc niczego przywiezc zza granicy i niczego za granice
nie wypuszczac, zeby nas znowu DDR-owek nie wykupil w pasie
przygranicznym... Nie to jest najgorsze. Trzeba by w umyslach WSZYSTKICH
Polakow przekrecic jakis wylacznik, zeby nagle poczuli sie
WSPOLWLASCICIELAMI swojej Ojczyzny i zaczeli pracowac UCZCIWIE i wydajnie. I
nawet spolecznie. Znowu zlotowka mialaby pokrycie wylacznie w cynie
spolecnym, jak za Gomulki i Gierka...
Ale - czy koniecznie zywnosc i artykuly techniczne pierwszej potrzeby bylyby
znowu na kartki i pieluchy na wpis do ksiazeczki zdrowia dziecka (mam
jeszcze te ksiazeczki moich dzieci, jako kuriozalna pamiatka...) ?... Mysle,
ze niekoniecznie... Nierealne. Bo na gorze - jak zawsze - papralaby wszystko
banada "wybranych demokratycznie" tych, ktorych zadne prawo nie dotyczy...
Taka nasza juz natura. Kazdy elektryk spasie sie szybko, jak swiniak, gdy
dotrze na gore i spojrzy z wysoka... i oslepnie...
Czy Polska koniecznie, juz po kres kresow, musi byc czyims wasalem ? I
żebrac teraz bezwstydnie u zachodniego Pana, zeby nie popasc znowu pod
starego - tego na Wschodzie ? A obydwaj sie smieja (kolejny juz raz), bo
dawno juz sie dogadali ponad naszymi glowami.... Mafiozi wszechczasow -
łączcie się !...
Ludzie !!... MYSLCIE !.. To nie boli. No, przynajmniej nie tak bardzo, jak
bolalo bedzie wkrotce, gdy nasi Wladcy podpisza juz w "naszym imieniu"
Cyrograf z Niemcami... God, Save Our Souls !...
Miro