w skrócie
"Jak powiedzial Maciej Wronski z ministerstwa transportu, w projekcie
ustawy proponuje sie dodanie do badan lekarskich, szkolenia i
egzaminu nowych elementów: badania psychologiczne, rozszerzona forme
kursu i dwuletni okres próbny. Badania psychologiczne maja
stwierdzic, czy mlody kandydat na kierowce dojrzal intelektualnie i
emocjonalnie do prowadzenia samochodu."
Swietnie, po prostu jedna okazja wiecej, zeby wyciagnac 50 zeta od
kursanta. Taka sama jak badanie lekarskie - u mnie polegalo na
przyniesieniu banknotu i naprawde trudno bylo nie zdac.
"Jak wynika z informacji dostarczonych poslom, po uzyskaniu prawa
jazdy, poczatkujacy kierowca wejdzie w okres próbny. Przed uplywem
7 miesiecy kierowca powinien odbyc praktyczne szkolenie w zakresie
zagrozen w ruchu drogowym oraz kurs doksztalcajacy w zakresie
bezpieczenstwa ruchu drogowego. Powinien tez uzywac oznakowanego
pojazdu (np. uzywany przed laty "zielony listek"). W tym czasie nie
bedzie tez mógl pracowac w charakterze kierowcy."
o jak fajnie- wiecej czasu spedzone na zdawanie prawka- ja stracilem
na to tylko 3 miechy (oblany egzamin+najblizszy termin za miesiac),
teraz dojdzie jeszcze cos...no i oczywiscie nie bedzie to za
darmo...
a w usiech prawko jazdy to praktycznie formalnosc, przychodzisz,
zdajesz i voila!... (ale za to moga wypic dopiero od 21 lat, hehe)
ja od razu proponuje, zeby poslowie i czlonkowie rzadu przed
objeciem swoich stanowisk musieli obowiazkowo przejsc test
dojrzalosci i badania psychologiczne, do tego lustracja na wykrywaczu
klamstw- w koncu ich robota to nie jest glupie kierownie autkiem- to
kierowanie calym panstwem, odpowiedzialnosc niepomiernie wieksza.