http://sandeepmakam.blogspot.com/2006/04/long-copy-on-streets.html
powiekszyc sobie obrazki!
http://sandeepmakam.blogspot.com/2006/04/long-copy-on-streets.html
powiekszyc sobie obrazki!
P.
P.
"bedac mlodom lekarkom wszedl raz do mnie pacjent..."
tez pokolenie JO ?
"bedac mlodom lekarkom wszedl raz do mnie pacjent..."
tez pokolenie JO ?
Artur
GO
Chyba jednak mu się nie pomyliło.
"Czytający gazetkę prowadząc samochód"?
GO
Zanim nazwiesz czytajacego gazete w aucie kretynem, poczytaj:
Ujezdzam Volvem VN880 drogi/hayghwaye Kanady i Usiech od 16-nastu lat.
Od 15-nastu lat - jako standard, wprowadzono komputer in bord, na
wyposarzenie kazdego trucka. Zadna kampania transportowa nie zatrudni
cie jako "Owner-operatora" bez mozliwosci stalego lacza (komputer) ze
swoim Dyspozytorem - ktory, w kazdej chwili widzi (u siebie na ekranie
komputera) gdzie sie znajduje "jego" kierowca z nadanym przez niego
ladunkiem.
Majac wowczas to ustrojstwo in bord, pomyslalem sobie ze mozna sobie
urozmaicic monotonnie podrozy, wiec zaczalem trenowac podzielnosc
uwagi.
Wlasnie grupy dyskusyjne sa najlepszym do tego sposobem jak i
chaty/czaty.
Dzis, po latach treningu bez problemu czytam i pisze np. na "Dyby"
(pregierz). Przyjemne z porzytecznym.
Ktos, dysponujacy dwoma komorkami mozgowymi moze miec pewne
zastrzezenia do innego, z podobnym zasobem predyspozycji.
Ad rem.
Jezeli uwazasz, ze szczytem wyobrazni jest wodka w puszkach i piwo w
proszku, to znaczy, ze malo wiesz o ludzkiej wyobrazni. Szczytem
wyobrazni jest to, co wymyslaja inzynierowie samochodowi, projektujacy
pojazdy, ktorymi bedziesz jezdzil za lat 10, 20, 30.
Mimo obiecujacych zapowiedzi jedno trzeba sobie szczerze powiedziec:
samochod przyszlosci, tak jak auta wiekow XIX. XX., nadal bedzie
poruszal sie na kolach, bo wyeliminowanie tego przelomowego dla
ludzkosci wynalazku, jest na razie niemozliwe. Niepoprawni optymisci
uwazaja, ze zamiast kol na oponach sensowniej byloby uzyc poduszki
powietrznej. Jednak sterowanie poduszkowcem nie jest proste, a
koniecznosc stosowania poteznych silnikow dyskwalifikuje pomysl
ekonomicznie. Pojazdy o napedzie rakietowym rowniez nie wchodza gre:
"maluch" musialby miec 10 m dlugosci. I jak takiego zaparkowac?
Najwiekszy problem, przed ktorym stoja projektanci samochodow, dotyczy
zrodla napedu. Rozjuszeni ekolodzy wlasnie samochod, a konkretnie jego
dymiacy silnik, obarczaja wina za zapasc srodowiska naturalnego. Nie
dosc ze wspolczesny silnik truje, to jest jeszcze malo efektywny. Ze
100 litrow paliwa wykorzystuje tylko polowe, reszte wysylajac w kosmos.
Skandal! W XXI wieku to wykluczone. Bo zasoby ropy naftowej sa
ograniczone. Silniki tlokowe probuje sie zatem zasilac gazem ziemnym
(tzw. biogazem), wodorem, alkoholem. Innych silników na razie nie
wymyslono. Wiadomo juz, ze koncepcja auta
napedzanego silnikiem zasilanym pradem z akumulatorow padla z powodu
niewydolnych akumulatorow, a w konsekwencji smiesznie malego zasiegu
pojazdow. Baterie sloneczne sa wielkie jak lotniska, wiec prad do
ladowania akumulatorow trzeba wytworzyc w elektrowni, ktora
zanieczyszcza srodowisko.
Kolo sie zamknelo.
A gdyby wytwarzac prad na pokladzie samochodu? Grubo przed
wynalezieniem
samochodu, w 1839 roku, sir William Robert Grove otrzymywal prad z
polaczenia wodoru i tlenu w ogniwie paliwowym. Tlen jest w powietrzu;
istnieje jednak problem pozyskiwania i przechowywania wodoru. Mozna go
otrzymywac z metanolu, gazu ziemnego lub z... wody (elektroliza)! A
kiedy otrzymasz juz upragniony wodor, trzeba go wtloczyc do zbiornika
cisnieniowego i przechowywac w stanie plynnym w temperaturze 253 C.
Swietnie, ale takiego pojazdu nie mozna parkowac w zamknietych garazach
i podziemnych parkingach, bo parujacy wodor moze wybuchnac.
Zaleta aut napedzanych takim silnikiem elektrycznym (zasilanym z ogniw
paliwowych) jest
dosc duzy zasieg (juz dzis ok. 400 km) oraz calkowity brak trujacych
spalin. Tyle ze w ogniwie podczas laczenia wodoru i tlenu powstaje para
wodna, ktora w zimie bedzie sie skraplac i ulice pokryja sie lodem. Tez
niedobrze...
Niezdecydowani proponuja pojazdy hybrydowe, wyposazone w dwa silniki:
elektryczny i spalinowy, ktore polaczone ze soba moga dzialac na
przemian lub jednoczesnie. Ale to juz bylo.
Samochod przyszlosci ma byc inteligentny, inteligentniejszy nawet od
kierowcy. Twoja rola zredukowana zostanie do funkcji robota. Jesli
popelnisz blad, uklad elektroniczny uprzejmie go naprawi. Masz tylko
uruchomic silnik i od czasu do czasu pokrecic kierownica. Wzrosnie
znaczenie logopedow w spoleczenstwie, bo wiekszosc polecen bedziesz
wydawal maszynie glosem. Nie chodzi tylko o wyeliminowanie recznych i
noznych przyciskow oraz przelacznikow. Uruchomienie silnika glosem ma
tez walor bezpieczenstwa, bo auto zareaguje tylko na glos wlasciciela
lub upowaznionej osoby. Abstynenci proponuja dodatkowo analizator
oddechu eliminujacy z ruchu smakoszy. Glosem obslugiwany bedzie telefon
komorkowy, klimatyzacja i inne uklady. Na deskach
projektantow sa tez juz podobno auta reagujace na jezyk migowy.
Twoj nowoczesny samochod bedzie dbal o ciebie jak niania o noworodka.
Wyswietli ci na przedniej szybie, tak jak w samolotach mysliwskich,
potrzebne informacje, obudzi cie, gdybys sie zdrzemnal, samoczynnie
dobierze optymalna temperature powietrza, poda napoj, polaczy z
Internetem, a kiedy bedziesz mial zly nastroj opowie najnowszy
hardcorowy kawal. Nie zboczysz tez z drogi, bo w biale linie na jezdni,
oddzielajace poszczegolne pasy ruchu, beda zatopione czujniki
magnetyczne, ktorych sygnal wychwyci twoj pojazd. W nocy dobra
widocznosc zapewni noktowizor, dzieki ktoremu zobaczysz wszelkie
przeszkody, choc nie wiadomo po co, bo w takim przypadku auto zatrzyma
sie samo. Poduszki powietrzne zainstalowane wewnatrz pojazdu beda
mialy regulowana objetosc, dostosowana do twojej masy. Uklady
elektroniczne
przejma funkcje twoich oczu, uszu, rak i nog. A kiedy samochod, mimo
wszystko, walnie w przeszkode, bedziesz mial spokojne sumienie. Bo to
nie ty. To on.
Codzienne korki na autostradach np. w Usiech osiagaja laczna dlugosc
przynajmniej tysiaca kilometrow, przez co zuzycie paliwa jest wieksze o
50 milionow litrow, a straty finansowe wynosza 200 000 000 000
(slownie: dwiescie miliardow!) baksow rocznie. Naiwnym wydaje sie, ze
naturalnym sposobem rozladowania korkow jest zmniejszenie liczby
samochodow. Ale wstrzymanie produkcji w jakiejkolwiek fabryce aut na
swiecie wywoluje natychmiast strajki, a zmniejszenie produkcji
samochodow odbija sie negatywnie na calej swiatowej gospodarce.
Ale jest recepta na plynnosc: totalna inwigilacja realizowana za pomoca
satelitarnego systemu GPS. Namierzy on kazdy pojazd i korzystajac z
cyfrowych map, pomoze dotrzec do celu. Glos kobiety cyborga: skrec w
prawo, skrec w lewo wyprowadzi cie na prosta, a jesli nie dowierzasz
kobietom, sam wybierzesz trase, korzystajac z mapy wyswietlonej na
ekranie wmontowanego in bord komputera.
Mozliwosci systemu wzrosna: nieustanne monitorowanie drog pozwoli
przekazywac informacje o predkosci jazdy i liczbie pojazdow na danym
odcinku.
Wizja ruchu przyszlosci to potok pojazdow jadacych jeden za drugim w
scisle okreslonych odstepach. Kazdy samochod wyposazony bedzie w
elektroniczne urzadzenie utrzymujace stala predkosc oraz radar
uniemozliwiajacy wpadniecie na poprzedzajace auto. Gdyby jednak korek
sie utworzyl, auta kierowane beda innymi drogami. Indywidualiscie,
ktory jedzie szybciej, na sygnal z centrum koordynacji ruchu zostanie
zmniejszona predkosc (przez jego GPS) i wlepiony mandat. Mozliwosci
satelitarnego dyspozytora budza mieszane uczucia, tak jak chodzenie na
smyczy. Maja jednak dobre strony: bedziesz mogl przez centrum obslugi
zamowic nocleg, miejsce na parkingu lub wezwac pomoc w razie awarii.
Z autostrad znikna tablice informacyjne, potrzebne informacje odczytasz
na ekranie we wlasnym aucie. Stanie w korku umili ci telewizja i
Internet.
Straszna jest wizja kierowcow, ubezwlasnowolnionych przez elektronike.
Czy tak bedzie? Watpliwe, bo nie po to kupujesz porsche i ferrari, by
ktos decydowal za ciebie jak i gdzie masz jechac. Jasne jest tez
jednak, ze przyszlosc nalezy do samochodow inteligentnych i
wyposazonych w ekologiczne silniki. To jest pewne.
Cala reszta jest pewna tak, jak to, czy jutro bedzie pojutrze, czy
pojutrze bedzie wczoraj.
Tego tak szybko nie doczekam. Juz i tak maja mnie jak na smyczy
(komorka, internet, peyger).
| "bedac mlodom lekarkom wszedl raz do mnie pacjent..."
| tez pokolenie JO ?
Coś ci się zupełnie pomyliło.
Artur
| "bedac mlodom lekarkom wszedl raz do mnie pacjent..."
| tez pokolenie JO ?
| Coś ci się zupełnie pomyliło.
| Artur
na lekcjach jez. ojczystego.
Artur